Wernisaż 4 grudnia godzina 18:30
Galeria “POMOST”
MDK “Czechów” ul. Kiepury 5a (Kino ABC)
Serdecznie zapraszam na moją autorską wystawę fotografii. Tym razem prezentował będę niewielką część tego czym zajmuję się pracując jako wasz fotograf ślubny
Wybór fotografii na taką wystawę to prawdziwa masakra
Dziesiątki a może więcej wykonanych reportaży ślubnych podczas których wykonałem już taką liczbę zdjęć, że nie jestem w stanie dokładnie jej określić
a tu trzeba wybrać max 30 perełek, w końcu wystawa to lans
niech cieszy swoją urodą. Wybrałem zdjęcia z reportaży, na wystawę z pracami plenerowymi też kiedyś być może przyjdzie odpowiedni moment.



A tak w kilku skromnych słowach napisała o mnie w katalogu do wystawy nieoceniona Maryla, kuratorka wystawy i szefowa
Galerii “Pomost”
“Gdyby trzeba było wymienić cechy, które czynią z Wojtka Korneta profesjonalistę, byłyby to pokora i cierpliwość. Świadomość celu, wiedza, doświadczenie /jakkolwiek ryzykownie by to nie brzmiało w przypadku tak młodego człowieka/ dopełniają ten obraz.
Żywiołem Wojtka jest rzeczywistość, jej podpatrywanie, w końcu zatrzymanie w nieruchomych kadrach fotografii.
Już wystawa NEW YORK & NEW YORKERS ujawniła istotny dar obserwacji, uwrażliwienie na szczegół, ale i kontekst, który dopowiada “historię”, komentuje ją lub nieoczekiwanie zaprzecza oczywistościom planu pierwszego.
Dynamika toczących się zdarzeń, ich rejestracja może są priorytetem, ale nie pozbawiają zdolności kontemplacji, elementy takiego przeżywania rzeczywistości i człowieka fotografie Wojtka zawierają.
I gdy w rejestrującym rzeczywistość reporterze, dostrzegamy profesjonalistę, to w przypadku drugim z całą pewnością mamy do czynienia z artystą.
Obecna wystawa tylko to potwierdza.
Z sytuacji mocno skonwencjonalizowanego rytuału Wojtek wyłuskuje “epizody”, które pozwalają mu posłużyć się pełną życzliwości ironią, wynikającą z dystansu obserwatora, który dostrzega i widzi więcej, ale też stworzyć piękny portret intymny człowieka.
Zdolność budowania metafory, symbolu leży na pewno po stronie twórcy. Jednak te środki wyrazu, swoisty ich kod, muszą być odczytane przez odbiorcę. Zapraszamy Państwa do “rozmowy” z Wojtkiem.”
Kurator wystawy Maryla Wosik
Serdeczne dzięki również dla Marzenki za przygotowanie projektów katalogu i plakatu, doprawdy wykazała się anielską cierpliwością
Tags: architektura nowego jorku, caxmafe, fotografia ślubna Lublin, Lublin, Lublin 2016, new york, New York City Marathon ‘2003, Nowy Jork, pejzaż miejski, Radio Lublin, streetphoto of new york, wernisaż, wystawa, wystawy
Posted in plener ślubny, reportaż ślubny, start, wystawy, ślubne |
Wojtku!
Po pierwsze - pięknie Ci w bieli :))))
Po drugie, ocena Twojej pracy (i osoby)jest jak najbardziej słuszna. Ja, widząc tylko kilka zdjęć z moją skromną osobą, nie mogłam wyjść z podziwu. Nie sądziłam, że na fotografii ślubnej można tak wyraźnie uchwycić emocje. Myślałam, ze tego nie uda się dostrzec. Gratuluję talentu i pasji:))
Chyba trochę grubo wyglądam
nie widać tali
No przyznać muszę, że Maryla jak coś napisze to można poczuć się docenionym
więc mimo wrodzonej skromności pozwolę sobie tym razem nie zaprzeczać
a co mi tam…